Spadek jest czymś, co zazwyczaj kojarzy nam się z korzyściami. Ludzie zostawiają swoim potomkom pieniądze, nieruchomości i inne wartościowe rzeczy. Zdarza się jednak też tak, że pozostawione dziedzictwo nie przedstawia wartości, a w skrajnych przypadkach są to po prostu długi. Jak działa polskie prawo w takich przypadkach i w jaki sposób można ustrzec się przed zaległościami finansowymi, których nie zaciągnęliśmy?

Prawo w Polsce zakłada, że wraz ze spadkiem dziedziczone są również długi. Odziedziczyć dług może nawet dziecko. Co ciekawe wystarczy, żeby zostało poczęte, aby zostać potraktowane jako pełnoprawny spadkobierca. Na szczęście nasze prawo wspiera spadkobierców i reguluje kwestie związane z dziedziczeniem w taki sposób, żeby nie utrudniać im życia. Szczególnie po prowadzeniu zmian w ustawie w 2015 roku.
Wcześniej w sytuacji, kiedy spadkobierca nie złożył stosownego oświadczenia w ciągu 6 miesięcy od momentu dowiedzenia się o spadku (śmierci spadkodawcy), narażał się na ryzyko przejęcia długów. Spadek był wówczas przyjmowany wprost, co oznacza pełną odpowiedzialność i zobowiązanie się do pokrycia wszelkich zaległych zobowiązań (mogą do tego dojść nawet koszty pogrzebu spadkodawcy). Wyłączone z tego były jedynie osoby prawne oraz osoby nie posiadające całkowitej zdolności do czynności prawnych. Po wprowadzeniu zmian (weszły w życie 18 października 2015 roku), jeśli nie zdążymy złożyć oświadczenia w ciągu 6 miesięcy, w każdym przypadku spadek dziedziczony jest wraz z dobrodziejstwem inwentarza. To bardzo dobra zmiana.
Co oznacza taka forma? W takim przypadku wartość odziedziczonych długów nie może przekroczyć wartości dóbr, które otrzymaliśmy w spadku. W praktyce oznacza to, że jeśli dziedziczymy jakiekolwiek długi, w najgorszym razie nic nie zyskamy i nic nie stracimy. Jeśli wartość zadłużenia przekracza wartość spadku, wierzyciele nie będą mogli go egzekwować. Nasz własny majątek nie jest brany pod uwagę.
Kolejną zmianą w ustawie jest to, że spadkobierca może we własnym zakresie sporządzić wykaz inwentarza odziedziczonego majątku (znany potocznie jako prywatny spis inwentarza). Dotychczas taki spis musiał zostać sporządzony przez komornika. A to wiązało się z dodatkowymi, często wysokimi kosztami. Teraz wystarczy, że spadkobierca złoży odpowiednie dokumenty w sądzie albo u notariusza. Oczywiście spis musi być wykonany z należytą starannością. Trzeba w nim uwzględnić wszelkie przedmioty, długi oraz wszystkie zapisy windykacyjne będące treścią spadku – wraz z ich wartością na moment otwarcia spadku.
Jeśli natomiast wiemy, że odziedziczony spadek nie przedstawia wartości i chcemy uniknąć związanego z nim zamieszania, możemy go odrzucić. Wystarczy, że w ciągu 6 miesięcy złożymy odpowiednie oświadczenie u notariusza. W tym przypadku akceptowana jest też forma ustna. Jeśli skorzystamy z takiego rozwiązania, spadek zostanie przesunięty na kolejną osobę wskazaną przez spadkodawcę (dziedziczenie testamentowe) lub kolejnego spadkobiercę w świetle prawa, na przykład kolejne pokolenie (dziedziczenie ustawowe).
Spodobał Ci się ten wpis? Zajrzyj tutaj: "Pozabankowe pożyczki ratalne – czy gra jest warta świeczki?"
Crezu
Emilia.Szymanska
Bardzo dobra opcja dla osób, które potrzebują gotówki na już.
Minicapital
Emilia Jóźwiak
Dzięki nim naprawiłem samochód przed długą podróżą.
Monetkowo
Artur Wiśniewski
Cieszę się, że mogłem szybko naprawić samochód, ale odsetki były wysokie.
Credyt
JanekRetro88
Pieniądze dostałem jeszcze tego samego dnia, idealne rozwiązanie w nagłych przypadkach!
Cashmey
Wojciech_Explorer
Bardzo uczciwa firma, warunki zgodne z umową, polecam!