Co dzieje się z kredytami po rozwodzie?

Trudno nie korzystać dzisiaj z pożyczek. Są pomocne w łataniu niewielkich dziur w domowym budżecie i pomagają sfinalizować upragniony zakup. Może to być drobiazg, ma przykład pralka czy nowy laptop, ale mogą to być także większe dobra, jak mieszkanie czy samochód. Branża kredytowa zna rozwiązania na wszystkie te sytuacje. Wizja łatwej pożyczki długoterminowe bez zaświadczeń wydaje się szczególnie kusić młode małżeństwa. Wskutek pochopnych decyzji mogą się później pojawić problemy ze spłatą. Ale co w odwrotnej sytuacji, kiedy to kredyt ma się dobrze, a rozpada się małżeństwo?

Czy po rozwodzie sytuacja się komplikuje?

Podział majątku nie obejmuje zaciągniętych zobowiązań. W przypadku mniejszych pożyczek sprawa jest prosta. Umowy są podpisywane na konkretną osobę i to ona będzie dalej spłacać raty. Ale jeśli małżonkowie zdecydowali się na kredyt hipoteczny, będą nim obciążeni oboje również po rozwodzie. Bank traktuje ich jako współkredytobiorców. I zmusza do wspólnego spłacania rat w ramach tak zwanego zobowiązania solidarnego. Dotyczy to nawet sytuacji, kiedy po rozwodzie mieszkanie czy dom stają się własnością jednego z małżonków.

Możliwe wyjścia

Jeśli eks-małżonkowie nie bardzo chcą się widywać, mogą ustalić, że jedno z nich przejmie pożyczka online 24/7 na mocy stosownego porozumienia. Jednak nawet w takiej sytuacji zgodę musi wyrazić również bank. W świetle prawa jest bowiem jedną ze stron umowy. Możliwe jest także dopisanie do umowy kolejnego współkredytobiorcy. Bank może oczywiście w takiej sytuacji odmówić. Jego pracownicy zbadają zdolność kredytową osoby, która ma wziąć na siebie spłatę pożyczki za darmo. W razie pozytywnej weryfikacji podpisywany jest aneks do umowy kredytowej.

Skontaktowanie się z bankiem, w którym mamy kredyt, jest z pewnością dobrym pomysłem. Instytucji będzie zapewne zależało na tym, żebyśmy zostali jej klientami i pomoże nam znaleźć rozwiązanie. Oczywiście zakładając, że jesteśmy w stanie dogadać się ze współmałżonkiem. Najgorsze, co może nas spotkać to kolejne konflikty i przejście na drogę sądową.

Jeśli sam rozwód jest dla nas wystarczającym ciężarem, nie wahajmy się skorzystać z pomocy doradcy finansowego. Podejmowanie ważnych decyzji pod wpływem tak silnych emocji może nie wyjść nam na dobre.

W przypadku, kiedy strony rozwodowe nie potrafią osiągnąć porozumienia, kwestię rozdziału majątku podejmuje sąd. Nie może podzielić kredytu, ale może wskazać, która ze stron powinna spłacać zobowiązanie. Decyzja może być uargumentowana na przykład lepszą sytuacją materialną. Postanowienie ma moc między eks-małżonkami, ale nie wobec banku, który w dalszym ciągu może dochodzić swoich praw od obu stron. Podobnie jak orzeczenie sądu, dla banku nie ma znaczenia również zapis z deklaracją w akcie notarialnym.


Czytaj również: