Cięcia w pracy. Kto może stracić pracę z powodu Koronawirusa?

Stan pandemii ogłoszony przez WHO w końcu marca miał i nadal ma ogromny wpływ na światową gospodarkę. We współczesnym świecie żaden kraj nie jest samotną wyspą i kryzys dosięga też Polskę. Mimo sporego wsparcia od państwa, wielotygodniowe zawieszenie dało się we znaki wielu firmom i zatrudnionym. Naturalną reakcją na kryzys czy to dużej czy małej firmy są cięcia kosztów. W razie kłopotów szybko pojawiają się pomysły na redukcję etatów. Kogo najbardziej dotyka niebezpieczeństwo utraty zajęcia i dochodów?

Cięcia w pracy. Kto może stracić pracę z powodu Koronawirusa

Im dłuższy lock down, tym gorzej

Gdy ryzyko dotarcia niebezpiecznego wirusa z Chin do Europy stało się realne, wiele krajów wspólnoty zdecydowały się na lockdown gospodarczy. Ograniczenia w funkcjonowaniu sklepów, galerii czy obiektów branży eventowej mają na celu opanowanie choroby. Wszystkie miejsca, gdzie do tej pory było tłoczno, dziś świecą pustkami. Cierpi też rynek hotelarski i usług turystycznych. Podobnie sytuacja wygląda w gastronomii.

Przez kryzys i długi okres zawieszenia działalności, to właśnie pracownicy tych branż są najbardziej narażeni na utratę pracy. Szczególnie marki odzieżowe już dziś zamykają część sklepów stacjonarnych i rozszerzają działalność w sieci. Mimo zwolnień wśród pracowników tej branży sporo osób może więc znaleźć pracę w handlu online. Nieco inaczej wygląda sytuacja wśród restauratorów. Mimo że mogą liczyć na konkretne wsparcie państwa, już wiadomo że zwalniają i będą zwalniać swoją kadrę. Wszystko przez stałe wysokie koszty utrzymania lokali i w większości przypadków ogromne straty w obrocie. Mimo że spora część restauracji pracuje, wydając posiłki na wynos lub z dowozem, jest to zwykle tylko ułamek ich dawnych zarobków.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, na ciężkie chwile mogą się też przygotować pracownicy usług turystycznych. Pandemia to nie tylko zamknięte granice, ale też strach przed podróżowaniem. Dodatkowo kryzys uderzy po kieszeni każdego i wycieczki mogą stać się odległymi planami. Duże biura turystyczne już dziś zapowiadają spore redukcje, którym tylko po części może zapobiec wsparcie państwa. Na szczęście ostatnie luzowania gospodarcze objęły branżę hotelarską, która powoli wraca do swojej normalnej działalności. Mimo że nie wiadomo, jak będą wyglądały tegoroczne wakacje, niewielkie pensjonaty mogą być spokojne o swój los. Klienci są spragnieni wakacji, po prostu dziś wolą wybrać się do zacisznego domku w lesie, a nie na zatłoczoną plażę. I dobrze - ostrożności nigdy za wiele.

Jeśli szukamy takiego rozwiązania, dobrym pomysłem może być wzięcie pożyczki przez Internet. Jeśli potrzebujemy dodatkowej gotówki, sprawdźmy najbardziej korzystne pożyczki online – ranking będzie dobrym źródłem informacji.

Na jaką pomoc może liczyć pracodawca?

Nasz rząd szybko zajął się ustaleniem planu pomocowego dla wstrzymanej nagle gospodarki. Wsparcie obejmuje nie tylko zwolnienia z ZUS na okres minimum 3 miesięcy, ale i preferencyjne kredyty dla pracodawców. Wszystko to ma zachęcić ich, aby nie zwalniali pracowników, co tylko pogłębi kryzys. Zarówno małe i średnie przedsiębiorstwa mogą też liczyć na dopłaty do wynagrodzeń. Jedynym warunkiem, jaki trzeba spełnić, by wnioskować o pomoc, jest spadek obrotów w miesiącach pandemii. Wszelkie informacje, zarówno o zasadach składania wniosków jak  i rodzajach pomocy, znajdziemy na rządowych stronach oraz w witrynie ZUS. Codziennie otwarte są również infolinie udzielające informacji dotyczących indywidualnego zakresu pomocy. Wsparcie takie dotyczy również osób zatrudnionych na umowę zlecenie lub o dzieło.

Podoba Ci się?

3


Czytaj również: